środa, 20 sierpnia 2014

Violet


Zapewne nie wszyscy, którzy zaglądają na mojego bloga oglądali film Willy Wonka i Fabryka Czekolady. Osobiście miałam tę niewątpliwą przyjemność znaleźć się w gronie osób, które obejrzały go kilkakrotnie. A to głównie za sprawą mojej najmłodszej córki (Zuzia, l. 12), która oczarowana była bajeczną scenerią wyżej wymienionej produkcji.
Film Willy Wonka zawsze kojarzyć mi się będzie głównie z obłędną rolą Johnny'ego Deppa. Główna postać została zagrana wspaniale, bezbłędnie i po mistrzowsku. Chapeau bas dla aktora, który idealnie wcielił się w swoją rolę.
Ale to nie jedyna postać, która dała się zapamiętać. Wysportowana Violet Beauregarde również przykuwała uwagę. Ta mała, niepozorna blondyneczka, przez parcie swojej ambitnej mamuśki we wszystkim musiała być zawsze najlepsza. Ze zwykłego żucia gumy zrobiła wyścig, pragnęła pobić rekord. Scena dzięki, której zapadła w mojej pamięci to ta, gdzie gospodarz fabryki dowiaduje się o tym, że dziewczynka żuje gumę cały czas, robiąc przerwy jedynie na posiłki (w tym czasie gumę zaczepiała za uchem, by po zjedzeniu móc z powrotem wrócić do żucia). Byli akurat w pomieszczeniu, gdzie Willy Wonka testował swój najnowszy wynalazek - gumę o trzech smakach (guma 3-daniowa o smaku zupy pomidorowej, befsztyku i placka jagodowego).. Violet postanawia ją wypróbować, nie zważając na uwagi twórcy. Po odkryciu ostatniego smaku zamienia się w ogromną fioletową jagódkę. Po wszystkim z pomieszczenia toczą ją Umpalumpy, by spróbować wycisnąć z niej sok w jednej z maszyn.
Fioletowa Violet była inspiracją do mojej biżuterii, mam nadzieję, że się Wam podoba :)

Pozdrawiam fioletowo,
Gosia
  

Kreatywny Kufer
Wisiorek inspirowany Violet zgłaszam na wyzwanie w Kreatywnym Kufrze. Jednocześnie oświadczam, że jest to praca nowa, nigdzie wcześniej niepublikowana. Jestem jej autorem, posiadam do niej prawa autorskie oraz jestem świadoma, że w przeciwnym przypadku łamie prawo opisane w Ustawie o prawach autorskich ( Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.).









6 komentarzy:

  1. Tylko raz oglądałam ten film, ale "jagódkę" też zapamiętałam :)
    świetna inspiracja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jak pisałam wyżej, film mam przemaglowany, swego czasu znałam go na pamięć, ale scena zamiany Violet mocno zapadła w pamięci. To z pewnością film, który warto obejrzeć z dzieckiem, pokazuje, że nie warto być kłamczuchem, zuchwalcem, pyszałkiem, zbyt pewnym siebie czy wszechwiedzącym. Ważne by być skromnym, dobrym człowiekiem i mieć wyobraźnię :)
      Szyję modelki poznajesz, Heniu? ;)

      Usuń
  2. Tak Heniu :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń